Hania i Łukasz – reportaż

Hanię i Łukasza poznałam fotografując ślub Jego kuzynki, Gosi. Oboje spokojni, ale zdecydowani i konsekwentni w swoich kluczowych postanowieniach. Zakochani, zapatrzeni w siebie i ciągle uśmiechnięci. Trudno mi sobie wyobrazić, by kiedykolwiek o cokolwiek mogli się posprzeczać. Spędziliśmy z nimi długi poranek w czasie przygotowań i to nie była gonitwa, pośpiech, ani stres. Choć plany plenerowej ceremonii pokrzyżowała pogoda, nie wpłynęło to na atmosferę, ani relację Hani i Łukasza. Odnieśliśmy wrażenie, że oboje byli ponad tym.

To była piękna zima minionej wiosny, która rozpoczęła nasz fotograficzny sezon ślubny.