Małgorzata i Adam

Adama poznałam kilka lat temu, w pracy. Współpracowało nam się wtedy doprawdy dobrze, zresztą od tamtego czasu współdziałaliśmy ze sobą jeszcze nie raz. Gosię poznałam, kiedy omawialiśmy szczegóły dotyczące ich ślubu. Bardzo sympatyczna, uśmiechnięta i pozytywna dziewczyna. Razem tworzą zgrany duet. Czułam się z nimi swobodnie zresztą, dostałam wolną rękę, pełne zaufanie.  W zasadzie sytuacja komfortowa, ale kiedy fotografujesz człowieka zajmującego się obrazem, błogi spokój przeplata się ze stresem.

Nikiszowiec, centrum śląskości. To była sesja z rysem historycznym, Adam bezbłędnie połączył rolę modela z przewodnikiem. Jestem zachwycona tym miejscem, zaintrygowana jego mieszkańcami, zdumiona przemianą społecznej świadomości (cierpliwością i determinacją inicjatorów), zmobilizowana do działania i zastanawiam się dlaczego do tej pory tam mnie nie było…