Fotografia ślubna

Ramada i Michał – miłość przychodzi znienacka.

Zanim Ramada poznała Michała ustaliliśmy, że będziemy fotografować Jej ślub. Od tego momentu upłynęło sporo czasu…, ale doczekaliśmy się! 

Ich historia nie jest oczywista, bo wyliczają dwie wersje, co prawda obie romantyczne i kończą się sukcesem… . Bądź co bądź sami możecie wybrać tę, która odpowiada Wam najbardziej ;).

Pierwsza wersja zakłada, że Michał marzył o kobiecie inteligentnej, błyskotliwej, pięknej i koniecznie ze Śląska. Najlepiej z Wodzisławia Śląskiego. Nawet usilnie modlił się w tej sprawie, a że był grzeczny i miły Jego modlitwy zostały wysłuchane. Ramada pojawiła się w Jego życiu jak grom z jasnego nieba, a strzała Amora zraniła zanim zdążył spojrzeć w Jej oczy. Ona oczywiście (jak w filmie romantycznym – fabuła musi być trochę skomplikowana) broniła się przed Miłością i musiał o nią zawalczyć. Długo jednak nie potrafiła opierać się urokowi Michała. Inna opowieść wspomina Ich pierwsze spotkanie u przyjaciółki w Opolu. Ramada zauroczyła się od pierwszego wejrzenia, a Michał po krótkiej rozmowie już wiedział, że to jest własnie ta kobieta 😉 Bez względu na początek, dalej potoczyło się pomyślnie dla obojga. On zaraził Ją miłością do winyli i motorów, a Ona Jego do kotów.

O tym, że lubimy fotografować Miłośników, nie musielibyśmy już wspominać. Kiedy jednak na naszej drodze pojawiają się Miłośnicy (czyt. pasjonaci, nawet obrazków z gumy turbo!), to wszystko zaczyna składać się w całość trzy razy szybciej i odnajdują się miejsca, których nam się w głowach nie wymyśliło! R i M zabrali nas tam, gdzie było urzekająco i pierwszorzędnie. Oni też cali są tacy… przede wszystkim dla siebie!

Cała historia po kliknięciu w zdjęcie. Zapraszamy! >>>

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

+ 23 = 30