Lili w jabłoniowym sadzie!

Dwutygodniowa Lili nie była szczególnie przejęta naszą mini sesją. W zasadzie zasnęła snem twardym jak kamień od czasu do czasu otwierając oko, a kiedy zaczynała się niecierpliwić z odsieczą przybiegał starszy dumny brat – Adik. Lili w jabłoniowym sadzie, możecie podglądać klikając w fotografię poniżej 🙂

Adik – czyli ile dziecko potrzebuje do pełni szczęścia…

Epikurejczycy twierdzili, że miarą pełni szczęścia są doznawane przyjemności… . Ot co! Pakiecik uciech dla ciała i ducha, a endorfiny lecą w górę. Podejrzewam, że dla trzy i pół – latka takie teorie jak na razie są obce.  A jednak kierowane jakimiś pierwotnymi instynktami, oczy wszystkich dzieciaków błyszczą radośnie na kolorowe place zabaw…. W zasadzie moje też… i to nie podszyte filozoficzną…